Wspólny adres zamieszkania, korzystanie z tych samych budynków, wzajemnie udzielane pełnomocnictwa i powiązania rodzinne – czy na tej podstawie można uznać, że kilka formalnie odrębnych gospodarstw rolnych w rzeczywistości stanowi jedno rodzinne gospodarstwo rolne i zostało wyodrębnione wyłącznie w celu uzyskania płatności? ARiMR uznała, że tak. WSA w Poznaniu zakwestionował jednak sposób, w jaki organ doszedł do takiego wniosku. Wskazał na niewystarczające zgromadzenie i rozpatrzenie materiału dowodowego.
Stan sprawy
Sprawa dotyczyła wniosku o przyznanie płatności rolno-środowiskowo-klimatycznej na rok 2021. Kierownik BP ARiMR odmówił przyznania płatności, a jego decyzję utrzymał w mocy organ II instancji. Zdaniem ARiMR wnioskujący wraz z rodzicami oraz bratem sztucznie stworzył warunki wymagane do uzyskania płatności.
W ocenie organu formalnie odrębne gospodarstwa rolne w rzeczywistości były ze sobą ściśle powiązane i funkcjonowały jak jedno rodzinne gospodarstwo rolne. ARiMR zwróciła uwagę na szereg powiązań pomiędzy wnioskującym, jego matką, ojcem i bratem. Osoby te mieszkały pod tym samym adresem, który był jednocześnie adresem siedziby stad zwierząt. Korzystały z tych samych budynków i budowli gospodarczych, a część nieruchomości była między nimi udostępniana na podstawie umów użyczenia. Organ wskazał także na wzajemne pełnomocnictwa oraz korzystanie z tego samego rachunku bankowego, na który przez pewien czas wpływały płatności przyznawane poszczególnym członkom rodziny.
ARiMR wskazywała również na istniejącą współpracę członków rodziny przy prowadzeniu gospodarstwa. Matka wnioskodawcy w swoich wyjaśnieniach przyznała, że wraz z mężem wykonywała prace polowe i zajmowała się zwierzętami. Organ zwrócił również uwagę na istniejącą między rodzicami wnioskodawcy wspólność majątkową małżeńską. W ocenie ARiMR miało to oznaczać, że zarówno przysporzenia i obciążenia związane z gospodarstwem, jak i koszty oraz przychody z prowadzonej działalności dotyczyły obojga małżonków.
Zdaniem organu całokształt tych okoliczności świadczył o ścisłych powiązaniach osobowych oraz ekonomiczno-technicznych, które w rzeczywistości prowadziły do powstania jednego gospodarstwa rolnego. ARiMR powołała się przy tym na przepisy dotyczące tzw. sztucznych warunków. Uznała, że skoro gospodarstwa formalnie należące do poszczególnych członków rodziny funkcjonowały w tak ścisłym związku, ich wyodrębnienie miało służyć obejściu zasad przyznawania płatności.
Wnioskodawca nie zgodził się z tym stanowiskiem i zaskarżył decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu. WSA w Poznaniu uwzględnił skargę i uchylił zaskarżoną decyzję. Co przesądziło o takim rozstrzygnięciu?
Co stwierdził Sąd?
Sąd w pierwszej kolejności przypomniał, że stwierdzenie, iż warunki uzyskania pomocy zostały stworzone sztucznie, wymaga każdorazowo oceny konkretnego stanu faktycznego. Nie można więc przyjąć, że samo występowanie określonych powiązań pomiędzy osobami ubiegającymi się o płatności automatycznie oznacza stworzenie sztucznych warunków.
Wspólne zamieszkiwanie nie oznacza wspólnego gospodarstwa rolnego
Jednym z argumentów ARiMR był fakt, że wnioskodawca, jego brat i matka mieli te same adresy zamieszkania, korespondencji oraz siedziby stad.
Sąd nie uznał jednak, aby taka okoliczność sama w sobie mogła świadczyć o sztucznym stworzeniu warunków. WSA zwrócił uwagę na szczególny charakter relacji pomiędzy stronami. Byli to członkowie najbliższej rodziny, a synowie nadal mieszkali z matką z przyczyn ekonomicznych, ponieważ nie założyli jeszcze własnych rodzin. Zdaniem Sądu trudno wymagać, aby w takiej sytuacji członkowie rodziny stosowali między sobą takie same zasady jak osoby niespokrewnione. Nie można zatem wymagać, aby członkowie rodziny prowadzący odrębne gospodarstwa rolne musieli dodatkowo zamieszkiwać w różnych miejscach tylko po to, aby wykazać swoją gospodarczą odrębność. Również prowadzenie gospodarstwa rolnego przez dzieci rolników jest czymś naturalnym. Samo pozostawanie we wspólnym gospodarstwie domowym nie oznacza więc jeszcze prowadzenia wspólnego gospodarstwa rolnego.
Pełnomocnictwo nie oznacza przejęcia zarządzania gospodarstwem
Podobnie Sąd ocenił udzielanie sobie wzajemnych pełnomocnictw. ARiMR potraktowała fakt, że wnioskodawca był pełnomocnikiem matki i brata, jako kolejny dowód na brak niezależności gospodarstw.
WSA wskazał jednak, że samo ustanowienie pełnomocnika jest kwestią techniczną. Pełnomocnik działa w imieniu mocodawcy, ale udzielenie pełnomocnictwa nie oznacza automatycznie, że przejmuje on faktyczne prowadzenie gospodarstwa lub współdecydowanie o nim. Aby wyciągnąć z faktu udzielenia pełnomocnictwa dalej idące wnioski, organ powinien ustalić jego zakres i wykazać, że działania podejmowane przez wnioskodawcę wykraczały poza udzielone mu umocowanie. Tymczasem ARiMR nie wyjaśniła dokładnie, jakich czynności dotyczyły poszczególne pełnomocnictwa. W takiej sytuacji – zdaniem Sądu – nie można było przyjąć, że wnioskodawca faktycznie zarządzał gospodarstwami matki i brata.
Wspólny rachunek bankowy również nie przesądza o wspólnym prowadzeniu gospodarstwa
Kolejną okolicznością wskazywaną przez ARiMR był wspólny rachunek bankowy. Przez pewien czas płatności przyznawane poszczególnym członkom rodziny wpływały na ten sam rachunek. Także ta okoliczność nie przekonała Sądu. WSA uznał, że posiadanie rachunku bankowego ma charakter formalny i techniczno-organizacyjny. Nie przesądza zatem o tym, czy osoby, których płatności wpływają na dany rachunek, prowadzą gospodarstwo samodzielnie, czy wspólnie.
Ta sama siedziba stad nie oznacza jednego stada
Szczególnie interesująco Sąd odniósł się do kwestii zwierząt. ARiMR przyjęła, że skoro stada miały tę samą siedzibę, a zwierzęta znajdowały się w tych samych budynkach, to trudno uznać je za rzeczywiście odrębne.
WSA wskazał jednak, że sam fakt posiadania przez kilka stad tego samego adresu nie dowodzi, że zwierzęta były wspólnie utrzymywane. Definicja siedziby stada obejmuje bowiem budynki, zagrody, pastwiska czy inne miejsca, w których mogą przebywać zwierzęta. Pod jednym adresem może znajdować się więcej niż jedno stado. Nie przesądza o tym również okoliczność, że budynki, w których znajdowały się zwierzęta, stanowiły własność matki, skoro jej synowie korzystali z nich na podstawie zawartych umów. Nie można było zatem z góry założyć, że zwierzęta należące do poszczególnych osób nie były od siebie faktycznie oddzielone.
Faktyczną separację poszczególnych stad można było zweryfikować podczas czynności kontrolnych, których organ jednak nie przeprowadził. Tymczasem ARiMR oparła swoje stanowisko przede wszystkim na dokumentacji i adresie siedziby stad, nie dokonując faktycznej weryfikacji sposobu utrzymywania zwierząt.
Podsumowanie
W sprawach dotyczących przyznawania płatności rolnych obowiązki dowodowe organu są ograniczone. Natomiast w przypadku zarzutu stworzenia sztucznych warunków organ ma obowiązek aktywnie poszukiwać dowodów potwierdzających ten zarzut. Sąd nie stwierdził więc, że sztucznych warunków w sprawie nie było. Uznał, że ARiMR nie zgromadziła wystarczającego materiału dowodowego potwierdzającego, że formalnie odrębne gospodarstwa rolne były w rzeczywistości jednym rodzinnym gospodarstwem rolnym, a ich wyodrębnienie służyło uzyskaniu nienależnych płatności. W konsekwencji WSA w Poznaniu uchylił decyzję i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Po ponownym przeprowadzeniu postępowania ARiMR może więc dojść do takiego samego wniosku, jeżeli odpowiednio wykaże i uzasadni swoje stanowisko.
Wyrok WSA w Poznaniu z 28.06.2023 r., III SA/Po 1100/22, LEX nr 3583468.